poniedziałek, 29 października 2012

Prolog

Z perspektywy Jess
Jak zwykle wyszłam o godzinie 18 na spacer. Szłam jak zwykle tą samą drogą ,przez centrum miasta ,potem na ulice Gangnam i kilkoma ulicami dalej ,aż doszłam do ogromnego parku.  Uwielbiałam nim chodzić było tam tyle zieleni. Świeży zapach było czuć tak intensywnie jak lubię. Poszłam w kierunku ogromnej fontanny.  W końcu usiadłam się na jednej z ławek z zamiarem odpoczynku. Podniosłam głowę do góry i zamknęła powieki. Promienie słońca delikatnie oblewałymoją delikatną twarz. Nagle otrzymałam SMS od swojego chłopaka. Gdy wyciągnęłam telefon z torebki ,to co przeczytałam zszokowało mnie.
,,Hej Jess ,muszę Ci coś przekazać. Przepraszam że robię to w ten sposób ,ale nie mam za bardzo czasu. Bo wiesz...znalazłem inną. A więc zrywam z Tobą. Mam nadzieje że życie jakoś Ci się ułoży~~keke Dong Woon"
Zerwałam się i zaczęłam biec przed siebie. W końcu dotarłam do rzeki. Skoczyłam....
Woda była zimna. Powoli zaczynało mi braknąć tchu. Zaczęłam tonąć. Nagle poczułam że objęły mnie jakieś ramiona. Zaczęły mnie ciągnąć ku górze. Wynurzyłam się z wody. Przez chwilę otworzyłam oczy ,ujrzałam jakąś zamazaną postać i promienie słońca ,po czym straciłam przytomność. Znalazłam się w tunelu. Z jednej strony było ciemno ,a z drugiej biło niezwykłe światło. Postanowiłam pójść w jego kierunku. Szłam pewien czas ,aż wreszcie doszłam do dziwnie znajomego mi mężczyzny. Ten tylko utulił mnie i powiedział:
-Jeszcze nie Twój czas.
Ocknęłam się w jasnym pomieszczeniu. Po chwili zorientowałam się że jestem w szpitalu. Weszła pielęgniarka.
-Ooo obudziła się pani. Myślę że niedługo pani wyjdzie. Miała pani szczęście że ten chłopak panią uratował. A tak swoją drogą to przystojnego pani ma wybawcę.-po tych słowach puściła mi oko i zniknęła za drzwiami.
Tydzień  później
Byłam już w domu. Jak zwykle z Krystal oglądałyśmy nasze ulubione dramy. Nagle usłyszałam że ktoś zadzwonił do drzwi. Pobiegłam je otworzyć. W drzwiach ujrzałam...

1 komentarz:

  1. W takim momencie przerwać nieładnie :( No aleee czekam na dalszą część i weny życzę :)

    OdpowiedzUsuń